kredki Bambino - recenzja

No, cześć ^^

W dniu dzisiejszym recenzja kredek Bambino :T



 to takie bazgroły na próbę, czyli wszelakie gradienty, ombre, mieszanie, rozcieranie itd.

a tak wyglądają

W zestawie jest 10 kredek i temperówka.

Co mi się w nich podoba? 
  •  ładne, intensywne kolory, 
  • miękkie, 
  • łatwo wypełniać nimi duże powierzchnie, 
  • dobrze się rozcierają, 
  • wygodnie się je temperuje, 
  • nie są zbytnio łamliwe.
Co mi się w nich nie podoba?
  • niezbyt poręczne [nie lubię grubych kredek], 
  • nie nadają się do szczegółów,
  • kiepsko się nimi lineartuje [musiałam je co chwilę strugać],
  •  nie najlepiej się  mieszają [trudno cieniować]
 Podsumowanie
Kredki są nawet spoko, ale niewygodnie mi się nimi koloruje, a cieniując musiałam użyć patyczków do uszu. Podsumowując, pewnie wezmę je do szkoły [i rozdam kilka wbrew własnej woli ;-;].

oto gotowy portret Nino zrobiony właśnie tymi kredkami
 
 
 
 
musiałam to wstawić [och Natsu...pfff xD]

 
 vixu vixu
 

 pozdro nin
 
 jestem honorowym ziomkiem. jej.
 
Grafik z Pinteresta
 no, ładne *-*
 
No to pa :D
~BettyM
P. S.: Na moim kanale pojawił się wczoraj speed coloring z Tośkiem.

Komentarze

  1. Jak fajnie Bettysiu ^^ zszokowana nin też Cię pozdrawia...ten Nino to niezłe ciacho tak btw xD

    Vixu vixu vixu

    OdpowiedzUsuń
  2. Eeech, ja mam jakieś stare bambino. wygrzebane z otchłani. XD

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty